poniedziałek, grudnia 12, 2005

6/7 czerwca 2005

1.Dzis we snie stalem na przystanku, obok widzialem matke O. z jakas babeczka - opowiadala jej, ze nie zna nowego chlopaka O. i tam chyba nie ma milosci.

2.Siedze na jakiejs metalowej pokrywie, pod nia zbiornik wodny.Woda jest bardzo czysta.Rozbieram sie i chce zanurkowac, ale pierwszy wchodzi jakis czlowiek, byc moze murzyn.Slychac jakiej odglosy z wnetrza - okazuje sie, iz jest on polaczony z jakims innym podziemnymi tunelami.Czlowiek szamocze sie i po chwili znika pod woda, ktora teraz jest ciemna.Zamykam pokrywe, aby to cos nie wyszlo na zewnatrz.Potem jakis stwor podobny do czlowieka wydostal sie z wnetrza; chodzil - a raczej czolgal sie na mojej klatce schodowej, na ktorej nie bylo swiatla.Cialo czlowieka, biale oczy bez zrenic, pysk jakby psa.Bal sie ognia.Mial ludzkie dlonie; jedna z nich zlapalem, a po chwili zapalilem zapalke.Ten wystraszyl sie, ale powiedzialem ze ogien to cieplo i trzymajac zapalke zblizylem od gory jego reke.Uspokoil sie.

Ostatni sen to cos zwiazanego z poczta lub recepcja, gdzie odbieral paczki - byla jedna dla mnie.



Eve napisala, ze cos za dlugo idzie ta expresowa paczka wyslana do mnie w zeszlym tygodniu.