piątek, listopada 11, 2005

Pierwszy zapisany sen

BLIŻSZA DATA NIEZNANA

Znajduje sie obok wejscia do piwnicy w mojej klatce schodowej.Slonce wpada przez okna i jego nasilenie sprawia, iz w piwnicy jest jasno; w zwiazku z tym wnioskuje, iz jest raczej ranek.Zauwazylem golebia, ktory latal po piwnicy probujac sie z niej wydostac.Nie namyslajac sie dlugo zlapalem go najpierw lewa reka za ogon, a nastepnie objalem go obiema dlonmi.Zaczal cicho gruchac.Wyszedlem z nim na zewnatrz (jak podejrzewalem-byl ranek) i wypuscilem przed klatka wejsciowa.Wzbil sie w gore.Po chwili zza bloku wylecial inny ptak, ktory dolaczyl do niego i oba zakreslily w powietrzu luk odlatujac w lewa strone.

I tutaj sen sie konczy.Niby nic szczegolnego.Jakis czas po przebudzeniu zostalem wyslany po zakupy.Wracajac ze sklepu postanowilem poczekac przed blokiem na mojego psa.Usiadlem na lawce.Prawie od razu uslyszalem... ciche gruchanie!Podnioslem glowe i zobaczylem golebia, ktory znajdowal sie -szybowal- dokladnie w tym samym miejscu, gdzie wypuscilem tego ze snu.To nie wszystko: po chwili dolaczyl do niego drugi.I co jest "najsmieszniejsze", oba ptaki zakreslily w powietrzu niewielki luk i odlecialy w lewa strone.