sobota, listopada 12, 2005

27/28 stycznia 2004

Rozmawiam po angielsku z aktorem o nazwisku Nicolas Cage.
W nastepnej scenie znajduje sie w jakiejs dziurze, niczym studni bardzo szerokiej, gdzie widze jakis kanal, po ktorym z latwoscia moga plywac statki.Skacze do srodka.Okazuje sie, iz jestem w miescie przyszlosci, w sklepie widze w lozkach dzieci, ktore sa piilnowane przez kobietyw dziwnych strojach.

W ciagu dnia, dokladnie o 13:55 dzwoni gosciowka z katowickiej formy z info, iz ma dla mnie prace w hotelu na wyspie Wight.Dokladna odwrotnosc snu w porownaniu z rzeczywistoscia: wyspa - otoczona z kazdej strony woda, studnia - woda otoczona ziemia.