sobota, listopada 12, 2005

25/26 lipca 2003

1. Bylem w domu u Leszczynskiego, tego gostka z "mopem" na glowie, ktory krytykowal w IDOLU.Stalismy na balkonie, a ten pokazywal mi notatnik elektroniczny, ale nie chcial powiedziec ile kosztowal.Ja pochwalilem sie, iz kjiedys mialem Timexa Indiglo (bo tak bylo), a Leszcz w koncu wyznal, ze dal za niego 9.000.Potem zaczalem gadac z jego zona, a ten rozmawial ze swoim kolega.Zona byla w ciazy, totez nie przesadzalismy z zabawa - po prostu ganialismy sie po pokojach.W pewnym momencie wziela kamera, a ja zakrylem sie jakas posciela, aby nie zostac sfilmowanym.Ta najpierw kucnela, a potem upadla na podloge do tylu uderzajac tylkiem.Jeknela i zlapala sie za brzuch.Stekala, jakby mialal zaczac rodzic!Posadzilem ja na wersalce i krzyknalem glosno, ze porod sie zaczyna.Siedziala na brzegu lozka i nei bylo czasu wiezc jej do szpitala, wiec rozchylila nogi, a ja widzialem juz glowe dziecka.Po chwili wyciagnalem je cale.Nie plakalo, ale ruszalo sie.Po chwili trzymalem je bezpiecznie na rekach podpierajac glowe, druga reka trzymalem plecy.Dzieciak zaczal cicho plakac.Przytulilem go, ale po chwili podalem matce.Ta odparla, zebym nie przystawial go do prawej piersi, bo tam nie ma mleka, wiec przystawilem go do lewej, ktora prawie od razu zaczal ssac.

2. Jestem w jakims mieszkaniu z dziewczyna, nie poznaje jej, ale wiem, iz znam ja od dawna.Po chwili stoje przy oknie i wykonujac gest prawa reka powoduje, ze zachodzi slonce i robi sie ciemno.Ponawiam moj ruch i zalegaja calkowite ciemnosci.Dziewczyna dziwi sie, ale jest pelna uznania dla moich zdolnosci.

3. Potem bylo cos o krukach lub wronach, na jedna mowilem Mateusz (to chyba z Pana Klexa, bo wczoraj czytalem o tym w gazecie).

Oczywiscie kiedy siedzialem rano na kibelq co uslyszalem? KRA, KRA - z przewodu wentylacyjnego :)