sobota, listopada 12, 2005

2/3 października 2003

Znajduje sie w szpitalu, byc moze jest to moje miasto.Przychodzi jakas babka i mowi o integracji, co chwile dochodza jakies pielegniarki i znikaja w gabinecie obok.Razem ze mna siedzi kilka osob przy oknie - sa one skierowane do sluzby zastepczej.Jakas babeczka robi szpagat na korytarzu.
Znalazlem sie na postoju taxowek przed szpitalem.Kobieta-dyrektor szpitala mowi, zeby uwazac na jednego z nowo przyjetych, bo nie za bardzo chce mu sie dobrze pracowac.

O 10:50 w radio plus slysze o "sluzbie zastepczej w gxxxxxxxxx szpitalu - wiecej mozna przeczytac na stronie internetowej".