piątek, listopada 11, 2005

22/23 grudnia 2002

Spotkalem nieznana mi dziewczyne, ktora przedstawila sie jako Gosia.Potem znalazlem sie w moim bloku, gdzie na parterze otwieralem skrzynke, z ktorej wypadlo kilka listow, takze ten z 11 Euro, na ktore czekalem.


Po przebudzeniu i sniadaniu -okolo 12:00- spojrzalem na kalendarz, znajdujacy sie w kuchni: imieniny (m.in.) Malgorzaty.Okolo godziny 13 zszedlem na dol, aby sprawdzic, czy przypadkiem nie ma jakiegos listu - okazalo sie, iz skrzynka jest pelna, a jedna koperte z trudeme udalo mi sie wyciagnac.Byl tam rowniez list z Holandii (a w srodku 11 euro).