sobota, listopada 12, 2005

18/19 grudnia 2003

1. Pierwszy sen z dwoma Indianami; jeden byl juz stary, chyba jakis czarownik, drugi wygladal na wojownika.Obaj mieli identyczne blizny na brzuchu - w okolicy pepka po obu stronach brzucha 2 linie poziome dlugosci moze 10 cm kazda, dodatkowo nad nimi szly jakies ukosne, zbiegajace sie do wewnatrz, troche dluzsze.Na plecach, po lewej stronie dluga, maze 30 cm rana (blizna, poniewaz wszystkie byly pozaszywane).Ten mlodszy mial kamienny noz, ktorym chcial wykonac na moich plecach podobne ciecie, a stary mial to zaszyc.Powiedzieli mi, ze to ma symbolizowac miejsce po skrzydle, ktore ludzie utracili.

(Przypomina mi sie pewien cytat: "Kazdy jest aniolem z jednym skrzydlem; potrafimy latac tylko wtedy, gy obejmujemy innego czlowieka")

2. Sen drugi: jestem w moim domu - lazienka, pelna wanna cieplej wody, zanurzam sie w niej, a razem ze mna kapie sie jakas extra laska z duzymi piersiami.Przy drzwiach stoi kamerdyner, po chwili wchodzi jakis stary gosciu; okazuje sie, iz kapie sie z jego zona, a tez narzeka, ze nie bedzie sie juz mogl bawic jej koncowkami :) Witam sie z nim mowiac dzien dobry i szukam jablek, ktore byly gdzies w wodzie.Zauwazylem, ze babeczka obrala je i pokroila w plastry - lezaly na brzegu wanny.Mialy byc dla jej meza.Potem jade z babka i wujaszkiem samochodem, kieruje chyba kamerdyner, bo wydaje mi sie, ze przejalem wszystko od starego gostka; w oddali widzimy dziwne explozje oraz po chwili duzy grzyb unoszacy sie w powietrzu.Kiedy podjezdzamy blizej - oczom naszym ukazuje sie gejzer wyrzucajacy slona wode i kawalki soli.W wodzie kapie sie mnostwo starszych ludzi, niektorzy siedza przy wylocie, z glow zwisaja im stalaktyty solne, kilkucentymetrowe.Okazalo sie, iz jest to jakies uzdrowisko.Rodzinka zanurza sie cala, mnie smieszy ta sytuacja, ale nie zauwazylem, jak do pasa bylem juz w wodzie - stanalem na palcach, aby byc suchym.Wyszedlem z solanki i udalem sie pod goracy prysznic, ktory zmyl ze mnie sol.Rodzinka rozsiadla sie na lezakach, ale zaraz przyszli ich wlasciciele i musielismy stamtad splywac :)

3. Sen trzeci: jezdze po duzym miescie na motorze, przy prawej rece gaz, przy lewej hamulec.Na plecach mam jakis plecak.Podjezdzam do kilku budek telefonicznych usytuowanych w roznych miejscach miasta, ale zawsze mijam jakiegos mlodego chinczyka z fryzura na "grzybka".Zawsze usmiecha sie widzac mnie.W koncu zatrzymuje sie przy jednej z budek, gdzie i ten na cos czeka.Wchodze do srodka, a raczej zblizam sie na motorze i wyciagam kilka kart telefonicznych, zostawionych tam przypadkiem.Potem pytam chinczyka, czy nie chce qpic moich, poniewaz mam pelne na sprzedaz.


O godz.13:00 na programie "Discovery" ogladam dokument o kosmitach, w pewnym momencie pokazywane sa zdjecia ludzi z ranami na plecach, prawie dokladnie takimi, jakie mial Indianin, ale byly one poziome, a nie pionowe.
Godz.16:40 chyba TVP1 - wiadomosci o nurkach, ktorzy oczyszczaja Wieliczke z metalowych pretow znajdujacych sie pod woda i innych smieci.