sobota, listopada 12, 2005

16/17 lutego 2004

KONTROLOWANY SEN

Wczoraj powiedzialem sobie tylko BEDE MIAL SWIADOMY SEN I TO NIE JEDEN, ALE KILKA, a dzis rano... NIESAMOWITE!

Mialem chyba 4 lub 5, do tego po obudzeniu wracalem do tego samego pomieszczenia!


1. Znalazlem sie na korytarzu w bloq u mojej babki, zaczalem szukac rodziny i w miejscu, gdzie nigdy nie bylo drzwi nagle znalazlem ich wlasne, ze stara wizytowka - cos jak odbicie lustrzane, ale czesto sie to zdarza.Okazalo sie, ze babka wyglada na 30 lat (znow kontrast) i lezy sobie w lozku przy oknie.Zaczalem z nia gadac i spytalem, czy moge cos stad wyniesc, czy chce mi cos przekazac, a ta po chwili powiedziala jakies zdanie, ale nie pamietam :( Potem wyszedlem z tego stanu, ale wrocilem.Wszystko zaczelo ciemniec, a ja podnioslem lewa dlon i wyostrzylem kontury.Zaczalem sie smiac, poniewaz znow mi sie udalo; podszedlem do okna i patrzylem w dal.Byl chyba pozny wieczor badz tez noc.Widzialem 2 oswietlone (tzn.w srodq palily sie swiatla) bloki, cos jak WTC.Potem sen zaczal zanikac; kiedy znow sie tam pojawilem - zawolal mnie dziadek z sasiedniego pomieszczenia, wiec odpowiedzialem, iz zaraz z nim pogadam.Bylem jeszcze u babki, kiedy znow zaczalem tracic kontrole i wszystko moglem widziec tylko w malym lusterku (nawet nie wiem gdzie je zdobylem), tzn.patrzylem w nie i widzialem co sie dzieje za mna.Kiedy oderwalem wzrok od lustra - zaczelo sie sciemniac i znow obudzilem sie.

2. Odzyskalem kontrole na tym samym korytarz - tym razem otwieralem kolejne drzwi; wewnatrz siedzialo kilku chlopakow (szukalem dziewczyny :) Mieszkanie nowoczesnie umeblowane, luxusowe.Powiedzialem "SORY, POMYLKA", a ci zaczeli sie smiac.Nastepne drzwi byly 2x szersze, metalowe i obite cwiekami, cos na ksztalt sredniowecznej bramy.Te takze otworzylem bez trudu, lecz nic ciekawego tam nie bylo.Nastepne wrota to wejscie do jakiejs pracowni artystycznej - przy kompie siedziala babeczka i obslugiowala klienta, pamietam tylko wyrzezbione w kamieniu muszle slimakow, moze wielkosci piesci, stalo tez kilka polek z chromowanego metalu.Laska spodobala mi sie i chcialem pobaraszkowac, a ze musialem czekac - wyszedlem na zewnatrz i wydawalo sie, iz drzwi nie posiadaja juz skrzydel (tzn.czesci otwieranej).

3. ZWYKLY SEN: ktos tanczy na moim balkonie - na pierwszy rzut oka jakis chlopak z dziewczyna; mowie im, zeby uwazali na kupy mojego psa, poniewaz bylo ich dosc duzo, poza tym suka wlasnie robila kolejne qpsko, ale ci -o dziwo- nawet nie drasneli zadnego.Kiedys skonczyli tanczyc - zaczalem zrzucac odchody przez barierki.

4. Nastepny, zwykly sen - biegalem po jakims starym bunkrze z moim znajomym Pablem - to bylo na wsi u jego babki.Znalazlem malego pisklaka na kawalq betonu (bunkier byl wysadzony, wszedzie wystawaly prety zbrojeniowe), ktory nie chcial sie odczepic, zreszta byl jakis sztywny.Przypadkowo przygniotlem go i wtedy odpadl od gruzu.Ojciec Pabla powiedzial, ze "byl juz martwy, bo piora nie blyszczaly jak dawniej".Przypadkowo wlozylem reke w jego mala kupe (czyzbym wdepnal w jakies gowno??!) i zauwazylem zblizajacego sie kota, ktory zaczal lizac zoltego pisklaka.


Po przebudzeniu - wracalem z przystanku i zauwazylem Pabla z jego ojcem - szykowali sie wlasnie do wyjazdu autem, poza tym bedac na przystanku spostrzeglem, ze jakis wilczur robi wlasnie... kupala :)