sobota, listopada 12, 2005

13 października 2003

PRZECZUCIA

- u qmpeli (na pizzy) rzucilem qrtke na podloge i lezakowala tam moze 3 godziny.W pewnym momencie pomyslalem sobie, ze nalezaloby podniesc moje wdzianko.Kilka sekund potem znajoma chwyta qrtke i kladzie ja na kanapie

- budze sie rano z mysla, ze nie mam ochoty na wyjazd do Karpacza - tego samego dnia dzwoni O. z info, iz nic z tego nie wyszlo

- siedze przy kompie grajac w "Settlersow"; w pewnej chwili stwierdzam, iz nie dostalem od qmpeli sygnalu telefonicznego.Odwracam glowe od komorki - w tym momencie slysze dzwiek, dokladnie od tej samej dziewczyny :)