piątek, listopada 11, 2005

12/13 grudzien 2001

Chodzilem wsrod jakichs zabudowan, kiedy zauwazylem kiost.Podszedlem szybko do niego i kiedy sprzedawczyni opuscila szybke-zapytalem (chyba podswiadomie robie to w kazdym snie), czy poda mi numery, jakie podna podczas sobotniego losowania w duzym lotku, bo akurat mam cos do pisania.Odpowiedziala, ze ta liczba to 210 (1) i tak tez zapisalem.Na pytanie co oznacza (1) uslyszalem, iz jest to liczba calkowita.Rzeklem wiec, ze w lotto padaja liczby od 1 do 49, a ona na to, ze powinienem zastosowac rozne wariacje w stosunku do niej, dzielac ja, mnozac i dodawac tak, aby wyszly liczby w zakresie 1-49.Na koniec powiedzialem, ze to jest tylko sen i czy nie jest zabronione podawanie liczb (osobom, ktore pochodza z innego swiata: NIE-SNU) - odparla spokojnie, ze "NIE".