piątek, listopada 11, 2005

11/12 lutego 2002

1. Znajduje sie na trawie przed moim blokiem i wpatrujac sie w lewa reke uswiadamiam sobie, iz snie.Obok mnie znajduje 2 batoniki w niebiesko-bialym opakowaniu.Otwieram jeden, a w nozdza uderza mnie slodki zapach czekolady.Zjadam go ze smakiem.Budze sie.Zamykam oczy i prawie od razu znajduje sie przy stole, przy ktorym siedzi kilka osob.Na blacie spoczywa jakas strawa, napoje itp.Uswiadamiam sobie, ze snie i mowie im o tym, a nastepnie zaczynam sie czestowac.

Ponownie budze sie po chwili i udaje sie do kuchni napic czegos.Wracam do lozka i zasypiam.

Po jakims czasie we snie wpatruje sie w reke i smiejac sie glosno oznajmiam wszystkim siedzacym przy stole (tym samym osobom!), iz ponownie jestem w swiadomym, a raczej BARDZO kontrolowanym snie i nigdy wczesniej nie spotkalo mnie cos podobnego.Zwracam sie do jednej z osob (Mariusza Szaro), proponujac aby podal mi numery, jakie padna w losowaniu duzego lotka.Odparl, ze nie zrobi tego, poniewaz trafie szostke.Proponuje mu wiec podanie tylko 5 liczb; nastepuje cisza.Ponawiam swoja prosbe, ale tym razem chce poznac liczbe z zakresu od 1 do 10; znajomy odpowiada: 7.Pytam czy nie poda mi innych numerow, na co ten wyciaga z kieszeni spodni mala karteczke z nastepujacymi ciagami liczb:


7 - 9 - 8

2 - 9 - 8

16 - 16 - 16


Po zapamietaniu "numerow" budze sie i biegne do przedpokoju zapisac wszystko na kartce.Po powrocie do lozka usiluje wejsc do kontrolowanego snu, jednak bezskutecznie.