sobota, listopada 12, 2005

11 grudnia 2003

I znow moj sen sie sprawdza, bo znalazlem jakas mala beczulke (we snie!), taka podobna do tych czekoladowych z rumem i kapitan odciagal mnie od tego mowiac, iz zaraz wybuchnie.Znajdowalem sie w tym czasie w jakims pomieszczeniu wykonanym z cegiel, cos naksztalt piwnicy w bunkrze.Okazalo sie, iz... bylismy na koncu piwnicy w moim bloku (przebieglismy cala droge wzdluz), kiedy ten pchnal mnie na sciane, a sam upadl mowiac, iz zaraz spali mu twarz.W tej samej chwili zauwazylem kule ognia lecaca w jago kierunku, a nastepnie jego krzyk (w grze "Codename: Outbreak" potwory skacza na twarz).
Wczesniej kazalem usuwac ziemie sprzed bunkra i odslonila sie granitowa posadzka z jakimis napisami ruskimi i data 1947.W poprzednim snie bylo chyba 1965, wiec jakby odjac je od siebie wyjdzie 18.Ciekawe co to znaczy, moze dzien grudnia?A gdyby dodac je do siebie - otrzymamy 3912, co po podliczeniu daje cyfre 15 czyli 6 (moja liczbe zycia).


Wczoraj w TV mowili o wyjazdach za granice, programy nazywaja sie Work & Travel (moj Work & Travel Exchange), a potem gosciowa zaczela zdanie od: "Jedyny..." i tak sobie pomyslalem, ze moze to jednak cos znaczy i ma zwiaze z moim wyjazdem do Anglii.