piątek, listopada 11, 2005

10/11 lutego 2003

1. Jade pociagiem, ale siedzenia znajduja sie takze przy oknie.Siedza jakies dziewczyny, takze starsze kobiety.Po jakims czasie do przedzialu wchodzi facet o kulach.Zaczyna opowiadac, ze podczas wojny wykopali w tym lasku za oknem 100 niemcow i jeden helm.Wyszedlem na dwor (jadac pociagiem?) zalatwic sie i przynioslem 2 metalowe kulki z otworem na wylot, ale mialy dodatkowo po malej spirali po obu stronach.Zaczalem sie nimi bawic.Po chwili okazalo sie, ze pojawily sie inne kule, lekko zolte i matowe: jedna miala ok.0,5 cm, nastepna byla wieksza -gdzies 1,5 cm, a trzecia najwieksza.Po chwili moglem juz z tych trzech kul tworzyc 6, obracjac je wylacznie w dloniach.Kiedy chcialem - z tych wszystkich kulek robilem 2 lub jedna.Jadac pociagiem patrzylem za okno (juz nie bylo tam siedzen); teren byl jakis znajomy i przypominal okolice, kiedy wracalem od A.K. z B.

2. Ogladalem jakies fotki.Na jednej z nich biegla po plazy dziewczyna z rozwianymi wlosami.Usmiechala sie.Na innej 2 dziewczyny siedzialy na oknie, takze byly wesole.Za nimi byla sciana z cegiel, jakies gotyckie okno z ceglanym, wystajacym parapetem.Dziewczyny nie dotykaley cialem parapetu, jakby wisialy w powietrzu.Inna fotka: A.K.smiejaca sie.

3. Jakis chlopak mowi, ze wybiera sie na DKF (Dyskusyjny Klub Filmowy) do MOK'u (Miejski Osrodek Kultury).Pytam czy nie poczekalby na mnie, na co ten odpowiada, ze nie - spieszy sie.

4. Chodze po plazy w kapielowkach.Zbieram kamienie, czasem bursztyny i muszle o dziwnym wygladzie.Znajduje jakis portfel, lub male etui.Wewnatrz znajduje sie niemiecka unikatowa karta telefoniczna, karta papierowa (cos na ksztalt simplusa), noz sprezynowy i malutkie zdjecie z dziewczyna, moze 2x2 cm.Dziwie sie, poniewaz nie jest prostokatne, lecz kwadratowe.


Po odebraniu poczty (e-mail) okazalo sie, iz A.K. napisala na GG odnosnie kartek: "Sa piekne.Byles pierwszy :)" Kiedy szukalem sennika - zauwazylem na szafce ozdobny, stylizowany na antyk kindza (nóż).Na stole w pokoju obok lezala papierowa karta Polsatu, przypominajaca telefoniczna.Dzwoni Izka z pytaniem, czy nie wybralbym sie z nia na DKF do MOK'u.Odpowiadam, ze nie mam ochoty.Dostalem od Evy kartke walentynkowa z duzo iloscia malych obrazkow (dokladnie 50 na pierwszej stronie), sredniej wielkosci 1,5x1,5 cm.Ogladajac bajke "Laboratorium Dextera" w pewnym momencie pojawia sie Didi (jego siostra) z pytaniem, czy nie widzial jej kulek.